Rzut na taśmę

Rzut na taśmę

Po całkiem udanym jaskółkowym poniedziałku wtorek sobie odpuściłem. Za to Henio nie wymiękł. Tyle, że po okonkach nie było już śladu. Woda znacznie opadła i gdzieś się wyniosły. Złapał tylko kilka drobiazgów niegodnych uwagi. Trochę mnie to zmartwiło, bo liczyłem, że...
Dzień jaskółki

Dzień jaskółki

Nieszczególna pogoda, porywiste wietrzysko, brak boleni pod elektrociepłownią. Do tego obowiązki zawodowe i chory Pimpek. To wszystko sprawiło, że z tydzień nie byłem na rybach. Jak na takiego nałogowca, jak ja, to strasznie długo. Ale w ostatni poniedziałek już nie...
Henio Łowca

Henio Łowca

Zazwyczaj w tym miejscu opisuję jakieś własne większe lub mniejsze sukcesy. Tym razem odstąpię od tej reguły i pochwalę sukcesy Henia. Bo tu ni z tego, ni z owego, wyrósł nam Henio na prawdziwego łowcę. Jak na razie to na łowcę okoni – wychodzi mu już ten...
Akt desperacji

Akt desperacji

No nie idzie nam w tym sezonie. Czailiśmy się od kwietnia na wiosenne bolenie pod elektrociepłownią, ale modernizacja tej ostatniej sprawiła, że ciepła woda płynie sporadycznie. A bez niej z miejscówki robi się kawałek rzeki jak każdy inny. Henio zawzięcie jeździł i...